WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH - ŚWIADKOWIE BŁOGOSŁAWIEŃSTW - 2025

foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

Duszpasterstwo Służby Zdrowia

Diecezji Rzeszowskiej

 

Aniol modlitwaZnów, tak jak co roku, przyszedł listopad. Już początek miesiąca ukazuje dwie niezwykłe rzeczywistości, którymi są świętość i przemijanie.

Uroczystość Wszystkich Świętych i wspomnienie wiernych zmarłych to wyjątkowe dni, kiedy wpatrujemy się w niebo i modlitwą ogarniamy wszystkich, którzy tam są i do niego idą po zakończonym biegu ziemskiego życia.

W tych dniach doświadczamy tajemnicy „świętych obcowania”.

To znaczy, że: „Wierzymy we wspólnotę wszystkich wiernych chrześcijan, a mianowicie tych, którzy pielgrzymują  na ziemi (to my), zmarłych, którzy jeszcze oczyszczają się (czyściec), oraz tych, którzy cieszą się już szczęściem nieba, (święci) i że wszyscy łączą się w jeden Kościół” (KKK 962).

Moi drodzy!

Jakże często - gdy mówimy o świętości, ogarnia nas zniechęcenie. I ciągle, również dla wielu z nas, temat ten wydaje się nie na czasie, jakby z innego świata.

 

Wolimy rozmawiać o pracy, polityce, zarobkach, przyszłości... Wciąż wydaje się, że świętość to coś, czego nie można osiągnąć.

A tymczasem dzisiejsza uroczystość uświadamia nam, że świętość jest na stałe wpisana w życie każdego człowieka. I choć często nie uświadamiamy sobie tej prawdy - to jednak pragnienie świętości Bóg wpisał w każde ludzkie serce, w Twoje i moje również!

Dzisiejsze … Słowo Boże, bardzo bogate w treść, stara się przybliżyć rzeczywistość świętości.

- Księga Apokalipsy ukazuje tych, którzy ten stan osiągnęli. … „oto wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, …” (Ap 7, 9).

- A św. Jan Ewangelistaprzypomina nam, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy…

- Ewangelia natomiast - proponuje nam drogę błogosławieństw i błogosławionych.

Moi drodzy!

Każdego roku odczytujemy ciągle te aktualne słowa.  I myślę, że co roku towarzyszą nam poważne wątpliwości, czy ewangeliczne błogosławieństwa nie są oderwane od życia. Jednak - święci minionych wieków i współcześni pokazują, że drogę błogosławieństw można realizować także w dzisiejszych czasach.

SZLACHETNI POLACY W SLUZBIE ZDROWIA

Moi drodzy!


W tę radosną Uroczystość Wszystkich Świętych, kiedy Kościół głosi nam trudne błogosławieństwa Jezusa - postawmy sobie bardzo podstawowe pytanie, które Ojciec Święty Jan Paweł II sformułował następująco: „Czyż …. Święci są po to, aby nas zawstydzać?"

I otrzymaliśmy odpowiedź: „Tak. Mogą być i po to. Czasem konieczny jest taki zbawczy wstyd, ażeby zobaczyć człowieka w całej prawdzie, Potrzebny jest, ażeby odkryć na nowo właściwą hierarchię wartości [...], ażeby zaświadczyć o wielkiej godności człowieka. Świadczyć o Chrystusie Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym [...]".

„Czyż Święci są po to, aby nas zawstydzać?... Czasem konieczny jest taki zbawczy wstyd…”

Patrząc na pielęgniarkę i nauczycielkę:

- bł. Hannę Chrzanowską,

- na zakonnicę i pielęgniarkę - bł. Martę Wiecką,

- na położną - Stanisławę Leszczyńską,

- na lekarza - św. Józefa Moscatiego, na lekarkę - Aleksandrę Gabrysiak, na lekarkę i matkęśw. Joannaę Berettę Molla, …. i wiele innych osób … czy w nich dzisiejsze środowisko medyczne nie odnajdzie sił do życia nadzieją, do dawania nadziei i do stawania się „pielgrzymami nadziei”

A patrząc na pacjentów:

- bł. Aleksandrę Marię Da Costa (1904-1955) - Młodą dziewczynę z Portugalii, która od 14 roku życia była sparaliżowana … aż do samej śmierci – i żyła modlitwą i Eucharystią.

- Teresa Neumann (Numan) (1898-1962). Spokojna, młoda i silna dziewczyna ulega poważnemu wypadkowi, straciła wzrok, później go odzyskała, ale będąc sparaliżowaną, …. do końca żyła modlitwą i Eucharystią.

- Marta Robin - Gdy miała 16 lat, ciężko zachorowała. Zapadła w trzytygodniową śpiączkę, przez 52 lata życia … do końca żyła modlitwą i Eucharystią.

- albo ci ostatnio często przez nas przywoływani młodzi pacjenci Karol Acutis i Piotr Jerzy Frassati – choć sami w ciężkiej chorobie umierający a innych pocieszający i za nich się modlący.

Praktycznie w każdym stanie i zawodzie – odnajdujemy świętych i błogosławionych – którzy może i nas zawstydzają, ale z drugiej strony także i nas wspierają i nadziei nam dodają…

Moi drodzy!

Dzisiaj, jutro, w ciągu najbliższych dni, staniemy nad grobami tych, którzy odeszli, by istnieć ciągle w nas, choć w innym wymiarze... Trzeba się o to modlić dla siebie i dla innych.

Jest taka historia z życia Błogosławionego ks. Jana Balickiego – pochodzącego z Rzeszowa.

Kiedy Jan Balicki był małym chłopcem, bawił się przy swoim domu z przyjacielem z dzieciństwa. W pewnym momencie Jaś szukając miejsca na ukrycie się przed kolegą, wbiegł do domowej przybudówki. Kiedy stanął w drzwiach, znieruchomiał. W kącie drewutni klęczała jego mama i modliła się. Nawet nie zwróciła uwagi na syna.

Po latach już jako kleryk Jan postawił matce pytanie – o co modliła się wtedy w drewutni. Nieco zażenowana odpowiedziała z prostotą: „Modliłam się, żebyś był księdzem” i dodała dobitnie: „świętym księdzem”.

Modlitwa matki znalazła posłuchanie u Pana Boga.

Wśród grobów, które odwiedzimy dzisiaj i w następnych dniach, będzie wiele takich, które kryją szczątki matek i ojców, którzy modlili się o naszą świętość niezależnie od drogi powołania….

Warto zadumać się, czy nie była to czasem daremna modlitwa, bo być może nasze drogi bardzo zboczyły od wąskiej ścieżyny świętości.

Jeszcze żyjemy, jeszcze jesteśmy kościołem pielgrzymującym, jeszcze nie umieramy, jest zatem czas powrotu na szlaki modlitwy, nadziei wiary ….  

Moi drodzy!

Niedaleko stąd w okolicach Rymanowa Zdroju, Jaślisk - są pozostałości po nieistniejącej dzisiaj miejscowości „po łemkowskiej” – miejscowości, która nazywała się Plany Surowiczne. Wiedzie tamtędy szlak turystyczny, na szczyt w Beskidzie Niskim - o nazwie „Polańska”. A także trasa tzw. Beskidzka Trasa Kurierska – kurierów polskiego wywiadu wojskowego AK, z czasów II wojny światowej, którym najczęściej na Węgry i z powrotne wędrował podporucznik Jan Łożański (do którego Łemkowie chętnie strzelali).  

 Polany Surowiczne

O tym terenie przypomina także piosenka turystyczna, która w Refrenie głosi: „Jeszcze chwila, jeszcze dwie, I znów stanę u stóp raju…”

Obecnie w Polanach Surowicznych - miedzy innymi znajdują się: dwa małe cmentarze…

Na jednym z cmentarzy - znajduje się - szczególnie eksponowany  nagrobek, z zmieszonego na nim napisu możemy się dowiedzieć, że spoczywa tu: Lekarz SzpitalaGrob Lekarza Polany Surowiczne Lwowskiego (Polak - Dr med. Emil Tittel) zmarły w czasie Epidemii - 16 sierpnia 1873 r. Pokój jego popiołom”.

To lekarz który przybył w te tereny w czasie szalejącej tu epidemii „cholery”, … przybył jako ochotnik do pomocy ze Lwowa w 1873 z dwiema siostrami zakonnymi jako pielęgniarkami. Niestety i on i siostry pielęgniarki, po kilku miesiącach pracy – zaraziły się i zmarły.

Może to nie dziwne, bo zagrożenie zakażenia, było tu duże … wówczas, w ciągu sierpnia z powodu zakażenia zmarło ponad 45 tyś. ludzi.  Tragiczne jest to – że i on i siostry umierały w samotności - jako porzucone, przez społeczność do której w ramach pomocy przybyły.

Świece, wieńce, wiązanki, kwiaty..., to dużo, ale czy wszystko, co możemy ofiarować?


Niech modlitwy, zyskiwane odpusty, modlitwy wspominkowe, … niech - zwłaszcza Eucharystia, która nas gromadzi, nieustannie prowadzi ku życiu świętemu i pomoże osiągnąć świętość, która jest w zasięgu każdego z nas... 

A/A

Bez tytułu 1
„Czas ucieka, wieczność czeka...”

KALENDARZ

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

LICZNIK ODWIEDZIN

Jesteś
Licznik odwiedzin
osobą na naszej stronie

CIEKAWE STRONY INTERNETOWE



Copyright © 2026 Copyright Duszpasterstwo Służby Zdrowia Diecezji Rzeszowskiej Rights Reserved.