W MROWLI MODLONO SIĘ ZA ŚRODOWISKO MEDYCZNE

Mrowla 2026 via 3345

W niedzielę, 18 października 2026 r., w parafii pw. św. Łukasza Ewangelisty w Mrowli k. Rzeszowa, jedynej parafii w diecezji rzeszowskiej noszącej wezwanie tego patrona, odbyła się uroczysta Msza św. w intencji pracowników służby zdrowia. Eucharystii przewodniczył bp Krzysztof Chudzio.

W parafii pw. św. Łukasza Ewangelisty w Mrowli 18 października 2026 r. sprawowana była uroczysta Msza św. z okazji wspomnienia św. Łukasza – patrona lekarzy, pielęgniarek i całej służby zdrowia. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele środowiska medycznego, kapłani i wierni, dziękując Bogu za dar powołania do służby człowiekowi.

Eucharystii przewodniczył bp Krzysztof Chudzio, który w homilii skierował słowo do zgromadzonych, wyrażając wdzięczność za codzienny trud, poświęcenie i świadectwo chrześcijańskiej troski o bliźniego.

W homilii bp Chudzio nawiązał do postaci św. Łukasza, patrona medyków, który był lekarzem, towarzyszem św. Pawła oraz autorem Ewangelii i Dziejów Apostolskich. Zwrócił uwagę na obraz świętego, przedstawiający człowieka mocno stojącego na ziemi, ale kierującego wzrok ku niebu. Jak wyjaśnił, jest to obraz powołania lekarza, który powinien łączyć profesjonalną wiedzę z wrażliwością na duchowy wymiar ludzkiego życia. „Gdyby lekarz był tylko inżynierem anatomii, nic to nie da. Jeśli studia medyczne będą tylko wyższym poziomem technikum, cóż to za lekarz będzie? Człowiek potrzebuje czegoś więcej. Medycyna to taka dziedzina życia człowieka, która dotyka człowieka, ale w całym jego człowieczeństwie” – mówił bp Chudzio.

Kaznodzieja zaznaczył, że rozwój technologii i sztucznej inteligencji może wspierać diagnostykę, ale nie zastąpi ludzkiego współczucia i miłości. Podkreślił, że medycyna powinna dostrzegać człowieka jako jedność ciała i ducha. W tym kontekście wyraził radość z powstania na Uniwersytecie Rzeszowskim zakładu filozofii religii, który może przyczynić się do poszerzania horyzontów studentów, również kierunków medycznych. „Maszyna nigdy nie zastąpi serca. Mówiąc serce, mam na myśli to biblijne znaczenie. Serce, miejsce podejmowania decyzji, ale też miejsce uczuć. Żadna maszyna z miłością nie podejdzie do człowieka. A przecież medycy wszyscy dobrze wiedzą, że to jest najważniejsze. Dostrzec człowieka i pokochać go. Tego nie potrafi maszyna” – podkreślił.

W dalszej części homilii biskup mówił o chorobie i starości jako doświadczeniach, które szczególnie boleśnie uświadamiają człowiekowi jego słabość. Przypomniał, że Chrystus, który sam znał cierpienie, wzywa swoich uczniów do niesienia pomocy potrzebującym. Dlatego codzienna praca lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, salowych i kapelanów może stawać się świadectwem chrześcijańskiej miłości.

Nawiązując do ewangelicznej sceny uzdrowienia sługi setnika, kaznodzieja wskazał na słowa Jezusa: „Pójdę i uzdrowię go”. Jak zaznaczył, mogą one stanowić motto każdego pracownika ochrony zdrowia. „Przyjdę, zrobię wszystko, co potrafię, aby pomóc. Nie zawsze można przywrócić zdrowie, ale można przyjść, ulżyć w cierpieniu, otoczyć opieką i nie zostawić przede wszystkim chorego samego. W procesie leczenia niezmiernie ważne jest dostrzeżenie właśnie tej pełnej prawdy o człowieku. Przecież w chorobie nie tylko zagrożona jest sprawność fizyczna, ale wymiar relacyjny, intelektualny, emocjonalny i także duchowy pacjenta” – mówił biskup.

Kaznodzieja przestrzegł przed sprowadzaniem pacjenta do diagnozy czy procedury medycznej. Przywołał przykład bł. Hanny Chrzanowskiej, polskiej pielęgniarki, która uczyła swoje podopieczne, że troska o chorego wymaga nie tylko fachowości, ale przede wszystkim dostrzeżenia w nim osoby. Opowiedział o jej wizycie u samotnej, ciężko chorej kobiety, podczas której najpierw wysłuchała pacjentki, a dopiero później przystąpiła do czynności pielęgnacyjnych. „Zrobiłaś wszystko bezbłędnie od strony medycznej, ale pamiętaj, ty nie przyszłaś do przypadku medycznego. Przyszłaś do Chrystusa, który leży w tym łóżku. Procedura bez miłości to mało” – przytoczył słowa błogosławionej bp Chudzio.

Na zakończenie hierarcha odniósł się do trudności, z jakimi mierzą się współcześni pracownicy ochrony zdrowia, wskazując na biurokrację, presję czasu i obciążenie psychiczne. Podkreślił, że także oni potrzebują zrozumienia, wsparcia i godnych warunków pracy. „W święto służby zdrowia chcemy wam nie tylko podziękować za poświęcenie, ale także chcemy przypomnieć innym, że pracownicy też potrzebują służby zdrowia, potrzebują zrozumienia, wsparcia i sprawiedliwych warunków pracy. Nie każdy pracownik ochrony zdrowia może uzdrowić, ale każdy może służyć. Kompetentnie wykonać swoją pracę, uszanować człowieka, zobaczyć go w całości, także w tym duchowym wymiarze i być z nim w chwili cierpienia” – zakończył bp Krzysztof Chudzio.

W diecezji rzeszowskiej w 11 placówkach szpitalnych posługuje 14 kapelanów. Oprócz nich w strukturach duszpasterstwa funkcjonuje jeszcze 16 innych kapelanii, które obejmują m.in. zakłady opieki paliatywno-hospicyjnej oraz domy pomocy społecznej. Łącznie daje to grupę około 30 duchownych niosących pomoc chorym w całej diecezji.(jo)

Por.

https://diecezja.rzeszow.pl/w-mrowli-modlono-sie-za-srodowisko-medyczne-2/

Fot. Zdjęcia: J. Oczkowicz

Por.

https://kaplicaalberta.pl/galeria_zdjec/w-mrowli-modlono-sie-za-srodowisko-medyczne,51